magnoliowo

nora

Posted in scrapbooking, spotkania by magnolia on Listopad 25, 2008

Biedna Nora nigdy nie przeczuwała, co czeka ją w spokojne piątkowe popołudnie. A tym bardziej nie wiedział tego pan barman bądź kelner. To spokojne popołudnie przestało takim być, kiedy drzwi do Nory otworzyły się i wpakowało się tam siedem czarownic. Ewentualnie scraperek, ale wspomnianemu już panu tylko ta pierwsza nazwa pozwala opisac to co zobaczył.

Zaczęło się spokojnie. Przyczajeniem.

przyczajenie dodo i skulimki

Potem przeszłyśmy do handlu przydasiami i macania swoich prac.

handel i macanie prac

I jak na prawdziwe kobiety przystało, pochłonęły nas te zakupy.

pochłonęły nas zakupy

A pan uważnie nas obserwował. I przyniósł miseczkę na ścinki. Można uznać, że go oswoiłyśmy 🙂

wcale nas to nie nudziło

Po wszelakich wymianach handlowych nastąpiło dziurkowanie. Tak. Tyle dziurkaczy w jednym miejscu dawało wspaniałe możliwości.

zawody w dziurkowaniu

Zbliża się zima, więc produkcja śnieżynek ruszyła ze zdwojoną (a nawet zwielokrotnioną) siłą.

produkcja śnieżynek w wykonaniu miu i lary

Największa gaduła spotkaniowa i jej uważne grono słuchaczek.

największa gaduła i grupa dziurkująca

A tak w ogóle dzięki świecy przyniesionej przez wspominanego już pana, miałyśmy możliwość widzenia się nawzajem.

nastrojowo

Za to było nastrojowo i tajemniczo. Bardziej jak na sabacie, niż na zwyczajnym spotkaniu scraperek.

i tajemniczo

Dzięki spotkaniu wzbogaciłam się o ćwieki śnieżynki, kilka pięknych papierów i mogłam poznać pięć wspaniałych osób. Miu to moja osobista siostra, więc znałam ją już wcześniej. Zaplanowałyśmy sobie już wspólne warsztaty bożonarodzeniowo kartkowe. I wspólne zakupy oczywiście.

Tagged with: ,