wiosenny kiermasz rękodzieła
Nasz pierwszy wyczekany i własny kiermasz. Pogoda nam dopisała, tak że udało mi się spiec sobie szyję. Klienci także nie zawiedli, więc możemy uznać go za udany.
Część naszego wspaniałego stoiska. Pisanki zarówno moje jak i miu, Doroty, Magdy i Julity, a także piękne rameczki i deseczki Doroty, stroiki Julity. I filcowy kwiatek miu
Stojaczek całkowicie zawładnięty przed Dorotę i miu, tzn ich kolczyki, a także pisanki Doroty.
Nasza piękne karteczki. Wilk sprawdził się jako nasz logistyk kartkowy i nie tylko.
W roli głównej stroiki Julity, ślubna kartka Agnieszki i notesiki Edyty
Pisaneczki nasze
Wygrzewałyśmy się na słoneczku, plotkowałyśmy i czekałyśmy na klientów.
Ludzie byli nieświadomi, że są przez nas czujnie obserwowani. Tutaj na posterunku stoi Edyta.
Zgodnie z zasadą “klient nasz pan” miu przerabia kolczyki na klipsy, wg życzeń małych klientek.
Relacja z kiermaszu również na blogu Edyty








1 comment