i po odwyku
Wreszcie jest. Chwilowo jeszcze wolniutki, ale wrócił. Internet mój
Chociaż jak już pisał wilk, który opiekował się blogiem w czasie mojego odwyku – nie próżnowałam. Troszkę rzeczy powstało, część jeszcze czeka na obfotografowanie.
Na początku pokażę okładkę zeszytu, który zamówiła moja internetowa znajoma na wieczór panieński swojej koleżanki. Podobno bardzo się podobał – i zamawiającej i obdarowanej. A zeszyt, w kolorach nieco nietypowych jak na mnie. Za to ze skrzydeł jestem bardzo zadowolona. Z całości w sumie. Bardzo mi się podobała.
Papier to jeden z zestawu Oblicza barw z ILS, alfabet, sprężyna i ćwiek od Endiego. Szyte ręcznie, dlatego tak krzywo
Pozdrawiam wszystkich cieplutko w Nowym Roku 2010
![]()

8 comments