za oknem prawie jesień, a u mnie wiosennie
Mój drugi tak duży scrap powstał jakoś po czerwcowym zlocie. Zakupiłam tam m.in. zielony papier na bazę, potem wywołałam zdjęcia i po pewnym czasie stworzyłam właśnie to. Scrap jest liftem rewelacyjnej pracy Karoliny Dębickiej – October (której bardzo dziękuję za pozwolenie na lift
).
Niestety dwa zdjęcia są na błyszczącym papierze, bo pan w zakładzie fotograficznym mi je tak wywołał. Bardzo nad tym ubolewam. Czarno-białe zawijasy to rub-ons, a ptaszki to embossing czarnym pudrem. A na zdjęciach oczywiście ja i wilk (który wyjątkowo pozwolił opublikować swoje zdjęcie
). Zdjęcie samego wilka zrobiłam w lubelskim skansenie. Na pozostałych został uchwycony ogród botaniczny.

10 comments