Archiwum

Archiwum kategorii ‘gadu gadu’

na przekór zimnemu listopadowi

listopad 8, 2009 magnolia 8 komentarzy

Niecały miesiąc temu ogłosiłyśmy z siostrą na naszym lubelskim blogu wyzwanie jesienne, które wygrała kartka Moni. Jako nagrodę przygotowałam dwa ocieplacze na kubki z filcu. Przy szyciu pomagała mi babcia. Listki to moje dzieło. Ocieplacz zawiązuje się na kubeczku za pomocą dwóch wstążeczek.

Jak tak na nie patrzyłam to aż mi się własny zamarzył i muszę do niego przysiąść, jak tylko zakupię filc.

ocieplacze na kubki

A teraz jeszcze chciałabym się pochwalić, że dostałam od cygi wyróżnienia za wierność swojemu stylowi, piękne zdjęcia i zaangażowanie w nasz lubelski blog :) Dziękuję bardzo.

Chciałabym je przekazać przede wszystkim moim lubelskim koleżankom, a szczególnie miu, edit i ani z zielonego wzgórza, których to blogi mnie nieustannie inspirują. A także: cynce i eight za niezwykłą kreatywność :)

Uzupełniłam także moje “w obiektywie” o kolejną galerię, której bohaterką jest Beata :)

kiedy powoli kończy się wrzesień

wrzesień 20, 2009 magnolia 6 komentarzy

Ostatnie dni należały do takich, w czasie których na niczym nie mogłam się skupić i nic ciekawego stworzyć. Zaczęły się moje praktyki w przedszkolu i jak na razie jestem do nich pozytywnie nastawiona. Zapisałam się na kolejną edycję wędrowników w doborowym towarzystwie. Tematy podane przez dziewczyny wydają się być sporym wyzwaniem.

Na naszym sobotnim spotkaniu dostałam super prezent urodzinowy od Kasi. Jutro go obfocę i pochwalę się nim. Napiszę tylko, że materiały do tworzenia mam zapewnione na dłuższy czas.

Wybrałam się dzisiaj z mamą i siostrą na spacer w poszukiwaniu jesieni i efektów remontu pałacu Tęczyńskich, który mamy w okolicy. Przyniosłyśmy trochę gałązek dzikiej róży i stworzyłyśmy dwie kompozycje z różnych gałązek i suszków – stworzona przez mamę wylądowała na stole w kuchni, moja w ogromnej donicy – na ganku :)

A jakiś czas temu zakupiłam sobie wrzos, który teraz stoi sobie na moim parapecie. Oj sporo się naszukałam fioletowego, bo tylko różowy i biały się w oczy rzucały, a ten się skubany tajniaczył i chował między nimi.

wrzos

niechciej mi się włączył

sierpień 30, 2009 magnolia 4 komentarzy

Dopadło mnie pourodzinowe-końcowosierpniowe niechciejstwo i nie mogę nawet zebrać się do napisania jakiejś treściwej notki o naszym ostatnim wyjeździe. A wiele mi się w nim podobało – spacery, leniwe poranki i popołudnia, wyjścia na basen, spływ Biebrzą i Narwią (15km wiosłowania!), nawet wczesnoranne czekanie na Dworcu Wschodnim, zabijanie nudy w pociągu przez gierzenie w wormsy na komórce wilka. Nawet powrót do domu w byznesklasie (znaczy się na korytarzu) miało swój urok.

Takie małe fotograficzne wspomnienie wyjazdu (zdjęcie jak zwykle jest linkiem do galerii)

Pierwszy raz od dłuższego czasu wzięłam do ręki pędzel i troszkę nim pochlapałam. Ale efekty oczywiście mnie nie przekonują. Nic co ostatnio tworzę tak dla siebie, mnie nie przekonuje (o ile w ogóle coś robię). Mam nadzieję, że to przejściowe, bo mi szkoda jak się te wszystkie moje zabawki i przydasie tak kurzą na półkach. Czuję, że potrzeba mi jakichś zmian na blogu, więc trzeba będzie się przełamać i coś zrobić. Mam też do zrobienia jeden zamówiony album, więc jutro wybieram się po zakupy do plastyka i chyba zaczynam tworzyć.

Zrobiłam ostatnio przepiśnik. Niestety jeszcze nie skończyłam z braku gumki. Gumkę kupiłam już dawno, ale mi się zgubiła. W torbie :/

słodko

sierpień 27, 2009 magnolia Dodaj komentarz

Jak się wyśpię to ogarnę zdjęcia z wyjazdu. Tymczasem cukierki :)

U Enczy:

U Eight w okazji otwarcia sklepu :)

U Uli z okazji otwarcia nowego sklepiku:

Kategorie:gadu gadu

kochane góry

sierpień 22, 2009 magnolia 2 komentarzy

Tatry po raz pierwszy zobaczyłam jakoś w szóstej klasie podstawówki na wycieczce. Spodobały mi się, owszem. Ale nie tak jak morze. Dlatego nie sądziłam w zeszłym roku, kiedy wilk zabrał mnie po raz drugi, że tak je pokocham. Teraz po kolejnym wyjeździe nie mogę się doczekać następnego. A sporo planów co do niego już jest.

Co nieco zdjęć z naszego wyjazdu, pstrykanych przeze mnie, wilka i miu. Po kliknięciu w zdjęcie, otworzą się całe galerie.

Kraków (nasza stacja przesiadkowa :D ):

Tatry:

A teraz po wrzuceniu zdjęć z wyjazdu, mogę ze spokojnym sumieniem oddalić się w celu spakowania się na dzisiejszy nocny wyjazd do Zambrowa. Bo pociąg do Białegostoku mamy o 3 nad ranem :) Wracam w czwartek, starsza już o rok :D

jarmark jagielloński

sierpień 14, 2009 magnolia 4 komentarzy

Jak widać nieco mrocznie się u mnie zrobiło. Taki powrót do lat tej wcześniejszej młodości, kiedy to tło bloga musiało być obowiązkowo czarne, pojawiał się jakiś pogrążony w bólu anioł i leciała smętna muzyka. Ale nie o tym chciałam dzisiaj.

Wczoraj wieczorem, sunąc spokojnie przez centrum zdaliśmy sobie sprawę, że zapomnieliśmy o tym, że rozpoczął się już Jarmark Jagielloński. Wstyd. Jedna z moich ulubionych imprez, a ja bym nieświadoma gniła przez kilka najbliższych dni w domu. Dlatego też dzisiaj postanowiliśmy to nadrobić i ruszyliśmy na starowkę.

Jak się okazało na jednej z bocznych uliczek skulimka lepiła z gliny platfusiaki, czego jej bardzo zazdroszczę. Następnym razem trzeba się pilnować i wysłać zgłoszenie o ile Letnia Szkoła Ceramiki Ludowej pojawi się i w przyszłym roku.

A na stoiskach jak i ostatnio sporo ciekawych i inspirujących rzeczy. Zakupiłam sobie już prezent urodzinowy od przyjaciółki w postaci ręcznie malowanego kubeczka. Popełzaliśmy trochę, pooglądaliśmy, popstrykaliśmy. Nieco migawek z drugiego dnia jarmarku -(więcej pojawi się po kliknięciu w zdjęcie):

cukierkowo

sierpień 12, 2009 magnolia Dodaj komentarz

Jak dojdę do siebie po wyjeździe to uraczę Was pięknymi widokami, które miałam okazję oglądać i pokażę wreszcie jakieś wytwórki nowe. Tymczasem cukierki :)

U nulki z okazji drugiej rocznicy blogowania:

U kobens z okazji radości spowodowanej przylotem do Polski:

Kategorie:gadu gadu